poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Ślubnik dla Kasi i Krzysia

Kolejna ilustracja z serii ślubnej tym razem dla Pary Młodej Kasi i Krzysia.
Umaszczenie kocurków miało odzwierciedlać charaktery Nowożeńców.
Pani Młoda - szalona optymistka;), Pan Młody racjonalista, twardo stąpający po ziemi.



poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Hania

Powstaje zamówienie dla Pani Małgorzaty:)
Tym razem jest to ilustracja dla malutkiej Hani - z okazji zbliżającego się Chrztu Św.
Do oprawionej ilustracji będzie dołączona pamiątkowa składana kartka z miejscem na wpis - również ręcznie malowana.


Niebawem pokażę efekty;)


środa, 13 sierpnia 2014

Zamówienie dla Pani Rosity :)

Zimowe Święta jeszcze daleko a ja dostałam już pierwsze zamówienie na namalowanie ilustracji, która stanie się prezentem świątecznym dla rodziców Pani Rosity.
Było to wyzwanie ilustratorskie - a ja uwielbiam wyzwania!
Namalowałam mamę, tatę Pani Rosity czytających swoje ulubione pisma:




oraz ukochane pieski: Balbinkę i Olka ;):


 Rodzina mieszka nad morzem dlatego ilustracja też jest nadmorska.



 Na podstawie poniższych zdjęć (umieszczam je za zgodą) namalowałam ilustrację, mam nadzieję, że widać podobieństwo:)




poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Koty psotniki i kot w wannie

Kot w wannie podbija serca i coraz częściej otrzymuję zamówienia na tego atramentowego czyściocha;)
Tak było i tym razem. Pani Magda kocha koty i zapragnęła mieć takiego jednego w wannie.




Powstała jeszcze jedna ilustracja. I takie momenty w mojej pracy lubię najbardziej! Pani Magda przysłała na moją skrzynkę zdjęcia ukochanego kocurka z prośbą o namalowanie go. Można się rozpłynąć na sam widok :D:





W międzyczasie Pani Magda przygarnęła jeszcze jednego kocurka i tak oto na drugiej ilustracji są dwa kocury, psotniki. Jeden rudo- żółty z domieszką zielonego ;), drugi niebiesko-fioletowey.






środa, 30 lipca 2014

Kotografika 2015. Bo koty są dla ludzi z wyobraźnią!

Zostałam zaproszona do cudownego projektu. Tworzą go tylko kobiety - graficzki, ilustratorki, miłośniczki kotów.
Mowa o kalendarzu Kotografika 2015. Bo koty są dla ludzi z wyobraźnią.



Fundacja Hospicjum dla Kotów Bezdomnych to wyjątkowa organizacja – to dom dla ok. 30 kotów chorych, starszych, niepełnosprawnych, po wypadkach. Zapewnia im świetną opiekę weterynaryjną, domowe warunki i stały kontakt z opiekunem. Jest jedynym w Polsce hospicjum dla zwierząt, które prowadzi także Kocią Agencję Adopcyjną i edukuje dzieci i dorosłych. Więcej informacji o hospicjum można zasięgnać tutaj: http://www.kocie-hospicjum.pl


Przygotowywany jest kalendarz na rok 2015. Celem wydania kalendarza jest promocja adopcji kotów oraz pozyskanie środków na utrzymanie i leczenie podopiecznych Hospicjum. Każda z 12 kart w kalendarzu jest przygotowywana przez inną osobę - projektantkę graficzną, miłośniczkę kotów, zaangażowaną w internetowe społeczności [np. prowadząc bloga albo fanpage]. 
Zysk ze sprzedaży kalendarza jest przeznaczony wyłącznie na potrzeby kocich podopiecznych Hospicjum, wszystkie osoby zaangażowane w realizację projektu pracują na zasadzie wolontariatu.
Do współpracy zapraszone są wyłącznie kobiety, w tym również i ja:)

Wybrałam wrzesień.


 Pomyślałam, że mój atramentowy kot w wannie świetnie sprawdzi się w roli wrześniowego kota:)


 

Projekt jeszcze powstaje, na ilustrację nanoszę dni tygodnia, zaznaczam święta (rownież te wymyślone przeze mnie)....


Od kiedy zaangażowałam się w tą akcję, śledzę losy kocurków na fb-owej stronie hospicjum:
https://www.facebook.com/KocieHospicjum
Bywają momenty radosne ale również i smutne, kiedy koty odchodzą. Cieszę się, że biorę udział w czymś dobrym i potrzebnym.


P.S blog sam pozmieniał czcionkę, dziwnie to wygląda ale nie umiem tego zmienić...wybaczcie :)

poniedziałek, 28 lipca 2014

książeczka dla Wiktorka

Prace nad książeczką dla Wikorka są na ukończeniu :)
Na razie powiem tylko, że niektóre owady nieźle narozrabiały ;)






piątek, 25 lipca 2014

kąpieLISko dla Matyldy

Ostatnio pada i pada... i dobrze, po upałach sucha ziemia spragniona jest wody.
U mnie w pracowni też woda - liski postanowiły wziąć kąpiel;)
Teraz co wieczór będą się kompały w towarzystwie czteromiesięcznej Matyldy - to dla niej Mama Małgdalena zamówiła rudzielców- czyściochów.
Liski schną ;)




Zastanawialiście się kiedyś co by było gdyby deszcz był niebieski?... Kałuże wyglądałyby jak ogromne kleksy, cały świat byłby pochlapany atramentem z nieba.... ciekawe, ciekawe;)