środa, 12 stycznia 2022

Dobry wieczór!

 Dobry wieczór moi Mili!

Czy ktoś tutaj jeszcze zagląda?:)

Przyznaję, że bardzo dawno nic nie pisałam i zniknęłam z bloga... pełno tu pajęczyn i kurzu...ale nieśmiało myślę o powrocie.

Wiele się u mnie zmieniło... zostałam mamą w zeszłym roku! Nadal jestem ilustratorem i staram się łączyć moją ukochaną pracę z drugą pracą na pełen etat czyli bycia mamą.  Zatęskniłam do pisania i pokazywania kadrów z mojej pracowni to również super pamiątka dla mnie samej. A, że wieczory (kiedy moja córeczka Jagna zasypia) są czasem kiedy mam chwilę dla siebie to mogłabym napisać co nieco i pokazać skrawki mojego ilustracyjnego świata.

Napiszcie proszę czy jesteście za, dla mnie to ogromna motywacja! 



Agata

niedziela, 27 grudnia 2020

Pan Kalendarz 2021

Witajcie Moi Mili!


Bardzo czekałam na ten moment! Oto premiera szóstej edycji mojego autorskiego kalendarza. W tym roku pojawia się nieco później niż planowałam za co przepraszam ale musiałam się skupić na zdrowiu i nieco zwolnić z pracą (będę mamą :) ). 
Były takie chwile, że naprawdę myślałam, że Pan Kalendarz się nie pojawi :( choć bardzo chciałam go ukończyć, bo wymyśliłam coś ekstra i dziś troszkę jeszcze nie dowierzam, że się udało!


Ufam, że nic nie dzieje się bez powodu i tak miało być.  Późno bo późno ale nadal Nowy Rok jeszcze przed nami:)

Z ogromną radością w sercu przedstawiam Wam szóstą edycję Pana Kalendarza, wyczekaną przeze mnie, zilustrowaną z czułością 💛 





Tematem przewodnim jest drzewo dąb będące domem dla wielu zwierząt. Tradycyjnie wystąpiła moja leśna ekipa oraz gościnnie pojawiły się niektóre gatunki ptaków oraz owadów. I jest niespodzianka!
Poszczególne karty choć oddzielne tworzą jedną dużą ilustrację będącą układanką i planszą do zabawy.

Pan Kalendarz jest wielowymiarowy: odlicza dni, cieszy, uczy i bawi. 
Wierzę, że pokochają go dorośli, a w szczególności dzieci. Bardzo bliska jest mi idea dawania drugiego życia przedmiotom i cieszę się, że po ukończonym roku Pan Kalendarz nie zamieszka w szufladach lecz nadal będzie radował serca jako układanka i plansza do zabawy w jednym.  


Zapraszam na rok z Panem Kalendarzem!



Pan Kalendarz ma format a4 w poziomie i został wydrukowanym na szlachetnym papierze o grubości 260g/m2. Całość została otulona bibułką z złotym listkiem dębu i zapakowana w tekturowe pudełko przewiązane białym sznurkiem. Pudełko zdobią winietki - na jednej z nich jest miejsce na króciutką dedykację:) Każdy egzemplarz pakuję osobiście, a dedykację jeśli sobie ktoś życzy mogę wypisać osobiście:)





Tradycją jest już kalkowa strona będąca zapowiedzią dalszych miesięcy :




Wybrane miesiące:












A teraz niespodzianka jaką przygotowałam! Po ukończonym roku przycinamy karty od góry i dołu tak by pozostała sama ilustracja i tym samym otrzymujemy 12 kart układanki.





Okładka również dostanie drugie życie. Wycinamy leśną ekipę do zabawy:) :




Dzieci mogą teraz teraz ułożyć karty w jeden duży dąb poznając przy tym nazwy miesięcy, ucząc się cyferek i nazw poszczególnych zwierząt, które zamieszkały konary tego drzewa.
Karty można układać na podłodze lub za pomocą taśmy można przymocować je do ściany. 
Drzewo na wysokość 103 cm i szerokie jest na ok. 60 cm.





Wyciętymi zwierzątkami mogą bawić się i tworzyć własne historie :








Po całej zabawie karty można schować do pudełka, w którym mieszkał Pan Kalendarz ;)



A poniżej oryginalne akwarele:



Koszt Pana Kalendarza to 95 zł plus wysyłka:

✶ paczkomat InPost (odbiór paczki przez Odbiorcę w paczkomacie) : 13zł 

✶ kurier InPost : 16 zł

Pan Kalendarz przybędzie do Was w kopercie bąbelkowej.
Przy zamówieniu większej ilości ustalam koszt dostawy indywidualnie .

*W przypadku wysyłki za granicę również ustalam koszt wysyłki indywidualnie .

Zamówienie proszę składajcie pisząc do mnie wiadomość mailową na adres: agata@cubik.pl 
o tytule : Pan Kalendarz 2021 , w treści proszę o podanie :

* adresu wysyłki,
* adresu mail,
* nr tel do osoby odbierającej przesyłkę,
* wybraną formę wysyłki oraz króciutką treść dedykacji ( jeśli dedykację mam wypisać osobiście)

W wiadomości zwrotnej prześlę dane do wpłaty.

Mogę wysłać Pan Kalendarz bezpośrednio do osoby, którą chcielibyście nim obdarować:)

Mam nadzieję, że rok 2021 okaże się być dużo lepszym rokiem dla nas wszystkich. Życzę Wam tego z całego serca. Niech Pan Kalendarz umila Wam przyszłe miesiące i cieszy oczy. Choć zwierzątka pozostają w swoich domkach to spotykają się nawzajem i odwiedzają więc niech to będzie dobry znak na Nowy Rok :)

A na koniec kilka kadrów z pracowni:











A tutaj możecie zobaczyć zeszłoroczne edycje Pana Kalendarza:

Pan Kalendarz 2020  KLIK

Pan Kalendarz 2019  KLIK

Pan Kalendarz 2018  KLIK

Pan Kalendarz 2017 KLIK

Pan Kalendarz 2016 KLIK


Kupując Pan Kalendarz wspieracie moją twórczość i moją małą firmę, za co bardzo dziękuję!

Dziękuję!

A.K


Dziś premiera!

Witajcie!

Zapraszam Was na premierę Pana Kalendarza 2021! 

Dziś godz 18:00 🎉

Do zobaczenia!

 



środa, 19 lutego 2020

Odpowiedzi na komentarze do wpisu o Cudownościach ostatnich miesięcy.

Witajcie!

Dziękuję za komentarze, które pojawiły się pod wpisem o moich cudownościach.
Niestety nie mogę umieszczać odpowiedzi:/ Nie publikują się... Może ktoś może mi podpowiedzieć dlaczego? Czy coś powinnam zmienić w ustawieniach? Mieliście podobnie?

Pomyślałam, że moje odpowiedzi do Waszych komentarzy zamieszczę tutaj:)

1. Anonimowy pisze:

Świetny wpis i fajnie, że produkty są sprawdzone a nie tylko reklama. Serum róża malina również uwielbiam. Pomadki zużywam w szpic i nie umiem inaczej :-) Wpisy na blogu? Wszystko może być, cudowności, migawki, podróże:-) Mam pytanie odnośnie tego rozświetlacza, w które miejsca na twarzy warto go wsmarować, żeby był efekt rozświetlenia ale nie nadmiernego świecenia? 

Dziękuję Ci za wiadomość:) Co do rozświetlacza to lubię wklepywać opuszkami w kości policzkowe, odrobinę na grzbiet nosa, w kącikach oczu ( kiedy jestem niewyspana) i czasem w to zagłębienie nad ustami:) nauczyłam się z you tube haha ;) Jeśli nałożysz za dużo, nie martw się, możesz zdjąć nadmiar albo przykryć kremem bb lub pudrem. Nie lubię rozświetlaczy w kamieniu bo ich już nic nie ruszy ;)


2. Jagoda :

Zaglądam od lat. Myślę też, że blogi wrócą do łask, bo ludziom już przejadł się tłok na social media, a tu jest bardziej kameralnie. :)


Mam to samo odczucie:) Pamiętam kiedy świat blogowy raczkował, w zasadzie właśnie wtedy zaczęłam też pisać mojego bloga. Przywykliśmy do ruchomych obrazów, a jednak przyjemnie jest czytać:) ja bardzo to lubię, relaksuje mnie to:) Cieszę się, że jesteś:)


3. Karo:

Agatko uwielbiam Twoje wpisy, podglądam Ciebie na insta i mam od Ciebie piękne obrazy, nie wiem czy pamiętasz złoty konik Lenki buziaczki Karo

Jasne, że pamiętam! Cieszę się, że jesteś:) Właśnie Instagram sprawił, że przestałam być tutaj:( co jest smutne... Ale zamierzam powrócić z kolejnymi wpisami bo jednak darzę sentymentem to moje miejsce. Buziaki!





Jeśli pojawią się kolejne komentarze do poprzedniego wpisu  to będę tutaj odpowiadała:)

Serdeczności!

A.


poniedziałek, 17 lutego 2020

✭ Cudowności ostatnich miesięcy ✭

Witajcie Moi Mili!


Po bardzo długiej przerwie powracam! Wybaczcie mi tę ciszę na blogu,  potrzebowałam przerwy...
Natłok pracy sprawił, że nie miałam czasu aby pisać, a ja nie lubię pisać pod presją czasu... Stworzyłam to miejsce 9 lat temu aby dzielić się moją twórczością i kadrami z mojej pracowni, jednocześnie chciałam mieć pamiątkę, do której będę mogła zawsze powracać, co czynię do dziś:)
I przyszedł taki moment kiedy wszystkiego było za dużo.. a ja uznałam, że to co było to już było i trzeba żyć tu i teraz... straciłam motywację do pisania... nie byłam też pewna czy ktoś tutaj zagląda... Piszę dla siebie ale i dla Was dlatego będzie mi miło, jeśli dacie znać o sobie w komentarzu, że jesteście i wesprzecie mnie swoim słowem <3 co już kilka osób uczyniło w prywatnych wiadomościach , za co dziękuję :**


Jak wspomniałam dziś mija równo 9 lat jak założyłam bloga. Dacie wiarę???
Z tej okazji postanowiłam, że dziś będzie ten dzień, w którym powrócę do pisania.
A że po długiej przerwie ciężko czasem wrócić do formy ...haha, dzisiejszy wpis będzie lekki i kobiecy ;) Czyli moje Cudowności ostatnich miesięcy.

Pragnę zaznaczyć, że są to moje ukochane kosmetyki i nie tylko. Rzeczy, które są ze mną rok lub dłużej, sprawdzone i godne polecenia. Wierzę w siłę polskich marek i bardzo im kibicuję! Na polskim rynku jest coraz więcej polskich lokalnych firm oraz twórców, którzy tworzą przepiękne produkty. Chętnie się z Wami podzielę moimi cudownościami, zapewne je znacie;) tym lepiej! Wspierajmy polskie biznesy!
Wszystkie z prezentowanych cudowności zakupiłam sama i wpis nie jest sponsorowany :)

To co zaczynamy!



✭ Cycolinka od Ewy Szumowskiej ✭


Ilustracje Ewy Szumowskiej znałam już od dawna. Urzekły mnie Jej kobiety o rubensowskich kształtach, zobaczcie koniecznie profil ilustratorki KLIK I pewnego dnia natrafiłam na Cycolinki!
Cudowne talerzyki na biżuterię, które swoją formą tak bardzo zaskakują! Nie czekałam długo... Zamówiłam jedną dla siebie. Czyż nie są cudowne? Możecie zamówić je w sklepie internetowym Ewy KLIK





✭ Animal Kingdom ✭

Biżuterię Animal Kingdom nie raz już pokazywałam tutaj. To jedna z moich ulubionych biżuteryjnych marek, w dodatku z mojego miasta Łodzi <3 W grudniu dostałam w prezencie od Ukochanego łańcuszek z księżycem, uwielbiam! Jeśli będziecie przejazdem w Łodzi zajrzyjcie do pracowni Animal Kingdom na łódzkim OFF Piotrkowska!



✭ Noteka & Animal Kingdom ✭

Łódzki sklepik z artykułami piśmiennymi wraz z wspomnianym wyżej Animal Kingdom stworzyły serię limitowanych pinów. Ja wraz z księżycowym łańcuszkiem dostałam srebrny pędzel. 
Jest kilka wzorów do wyboru: kredka, cyrkiel, ekspres do kawy, pilea... Zajrzyjcie tutaj: KLIK
To wspaniały pomysł na upominek dla bliskiej osoby.  Noszę dumnie:) 





✭ Ołówek Kaweco ✭


Chodził za mną i chodził, aż zamieszkał w mojej pracowni. Mowa o automatycznym ołówku, marki Kaweco Special Brass. Jest cały mosiężny, przez co ciężki ale szkicuje się cudownie! Dodatkowa zaleta mosiądzu jest taka, że ołówek w kontakcie z naszą skórą z czasem zaczyna się zmieniać, miejscami ciemnieć. Ołówek na lata! Można zakupić go również w Notece.







✭ woreczki Sakwabag

Można uszyć samemu albo kupić:) Nie wyobrażam sobie już zakupów bez nich!
Foliowym torebkom mówię nie! Woreczki na owoce, warzywa, na co sobie wymyślicie;) ja w najmniejszym trzymam słówka z włoskiego i jak stoję w korku, wyciągam i powtarzam;)
Boli mnie widok ludzi w Lidlu pakujących bezmyślnie po jednej papryce czy bananie ( chociaż nie, samotne banany są odrzucane :( ) do foliówek.... Od kiedy mam woreczki, zauważyłam, że mniej plastiku odkładam, polecam Wam ten sposób! Nie musicie kupować, można uszyć samemu z firanki albo ze ścinków materiału... To tylko posłuży na plus naszej planecie.





Ende Ceramics ✭

Kolejna polska marka, która z filiżanki do kawy potrafi uczynić dzieło sztuki!




Ministerstwo Dobrego Mydła ✭


Od jakiegoś czasu chcąc niwelować plastik wokół siebie, zrezygnowałam z żeli pod prysznic na rzecz mydeł w kostce. Te z Ministerstwa Dobrego Mydła skradły moje serce! Moje ulubione to mydło kawa oraz czekomięta. Nawet chyba wolę czelomiętę bo nie pilinguje aż tak mocno skóry jak kawa, kawę polecam prawdziwym fanom mocnego pilingu!




Serum różane, które kocham!
To już kolejna buteleczka. Zapach cudowny, taki nieoczywisty, wielbię! Stosuję na noc.




✭ dezodorant w kremie Purite ✭

Skoro przeszłam na mydła w kostce zrezygnowałam również z tradycyjnych dezodorantów w sprayu czy sztyfcie. Będąc rok temu na Targach Rzeczy Ładnych w Warszawie, zakupiłam na stoisku polskiej marki Purite dezodorant w kremie. Byłam ciekawa jak będzie działał, czy w ogóle zadziała tak, że zastąpię nim tradycyjne dezodoranty. Jego forma to taka pasta zamknięta w szklanym słoiczku, którą nakłada się jak krem i wsmarowuje w pachę. Po roku użytkowania uważam to za moje odkrycie kosmetyczne! Jest wydajny, pachnie ziołowo, ma piękny skład i co najważniejsze, działa! Wcieramy w bardzo delikatną skórę pod pachami produkt, który nie ma szkodliwych składników. 
Zaczęłam drugie opakowanie.


✭ rozświetlacz w kremie Fridge ✭

Kolejne moje odkrycie!
Dziewczyny, jeśli szukacie subtelnego rozświetlenia nie tylko okolic twarzy ale również dekoltu czy nóg to ten rozświetlacz będzie idealny! Do tego znów polska, ekologiczna marka. Znów szklane opakowanie, a sam rozświetlacz tak wydajny, że nie mogę go skończyć ;) Nie trzeba go trzymać w lodówce w przeciwieństwie do większości produktów Frydge. Dzięki temu, że jest w takiej postaci możecie go też łączyć z kremem do twarzy uzyskując większy glow ;)
Mój codzienny makijaż to krem bb, ten rozświetlacz, tusz i już :) Sprawdza się i latem i zimą!




✭ szminka MAC ✭


Ach zapomniałam ją umieścić na głównej fotografii a to dlatego, że ciągle jej używam i trzymam w torebce;) Mój kolor to WHIRL. To niecodzienny kolor, wpadający w brąz, akurat z moją karnacją i błękitnym kolorem oczu łączy się pięknie. Bardzo ładnie podkreśla biel zębów :)
Jesteście team:  pomadki zużywam na płasko czy w szpic??? ;)





✭ zapach ✭

Na koniec zostawiłam sobie coś co mnie chyba najbardziej definiuje. -   zapach -
I pisząc o tym tutaj czuję, że odkrywam przed wami kawałek siebie, bo tak bardzo te zapachy są moje...

Muszę przyznać, że jestem wybredna jeśli chodzi o zapachy. Lubię nuty zapachowe ciężkie, nietuzinkowe, pod włos. Podobnie mam przy balsamach do ciała. Nie lubię owocowych zapachów:/ Musi być orientalnie, zmysłowo, oryginalnie;) I najlepiej jak znów mogę cieszyć się ekologicznymi produktami:)

Mam dwa zapachy, jeden bardziej na lato, drugi jesień-zima.



     ✭ KARMA Gorilla Perfume 


Natrafiłam na niego w Amsterdamie . Uwielbiam kosmetyki Lush, zawsze jak jestem za granicą w ramach pamiątek przywożę co nieco:) i tak któregoś razu przywiozłam zapach KARMA Gorilla Perfume. Nie umiem go opisać.... to zapach pod włos, tak pachą goryle i Amsterdam! :D Zmysłowy, ciężki, kadzidłowy, na każdej osobie pachnie inaczej.. Mam 30 ml a nie mogę zużyć, wystarczy odrobinka.
Jak będziecie w Lush powąchajcie i zobaczycie jak pachnę jesienią i zimą ;)

Tutaj link z składem KLIK




 ✭ yDe 9  Fridge ✭

Przy okazji zakupu wspomnianego wyżej rozświetlacza otrzymałam próbkę tych perfum i przepadłam! To z kolei mój zapach pod włos ale na lato, używam też czasem i jesienią lub zimą jak chcę to lato przywołać ;)

Nuta głowy: pomarańcze, mandarynki
Nuta serca: imbir, cynamon
Nuta bazy: trawa cytrynowa





Zapach, który zabrałam w podróż do Malezji, w tamtejszych temperaturach przynosił przyjemne orzeźwienie. Tak bardzo kojarzy mi się z latem i tamtejszym ciepłem! W składzie jest mandarynka i pomarańcza, ale to nie jest słodki zapach, przełamuje go imbir który dodaje chłodu i orzeźwienia.
Pozostawiam link : KLIK 


✭✭✭


To wszystkie moje cudowności ostatnich miesięcy. Mam nadzieję, że i Wy znajdziecie wśród moich propozycji coś dla siebie. Teraz po napisaniu tego wpisu widzę, że w 90% pisałam o polskich markach:))) Mamy na wyciągnięcie ręki wspaniałe, polskie produkty <3 Cudowności!



Napiszcie proszę czy macie jakieś swoje cudowności ? Chętnie poczytam:)
Napiszcie proszę rownież jaka inna tematyka wpisów by Was interesowała? Podróże, kadry z pracowni....I ogólnie dacie znać o sobie w komentarzu, że jesteście, będzie to dla mnie motywacja aby pisać częściej:)

W planach mam wpis z kadrami ostatnich miesięcy. Postaram się aby był w niedługim czasie:)



Serdeczności!

A.