sobota, 22 kwietnia 2017

Moje Himalaje i doliny.

W życiu bywa róźnie. Są wzloty i upadki, Himalaje i doliny i chyba gdyby nie te doliny, nie docenialibyśmy wzlotów. Bo sami pomyślcie taki wzlot w idealnym życiu byłby tylko podskokiem, a tak jest lotem niemal nad Himalajami naszych oczekiwań.

Zauważam pewną regułą w moim życiu, że jak idzie źle w jednej strefie życiowej to w ilustracjach jest lot nad Himalajami. Zaczęło się kilka lat temu od pewnego zdarzenia, które mnie wbiło ziemię ale ilustracje mnie podniosły. Ktoś chyba nade mną czuwa tam na górze, serio!

I przeważnie to ilustracje i moja praca mnie uskrzydlają, napędzają do działania, cieszą bardzo! I nie wiem jak to jest ale wciąż na swej drodze spotykam dobrych ludzi, którzy  życzą mi dobrze i pomagają realizować moje plany , a czasem marzenia.
Są to osoby prowadzące wydawnictwa, osoby, które tworzą fajne wydarzenia artystyczne...
I tak niedawno zgłosiła się do mnie Pani Sylwia z firmy Henry- karnety okolicznościowe z prośbą o stworzenie projektu kartek ślubnych, które byłyby dostępne w sieciach Empik.

I stało się! Moje Himalaje!

Niebawem kartki ślubne z moimi ilustracjami pojawią się we wszystkich salonach Empik w Polsce :)



I  kadry z pracowni:




Mam kolejne marzenia, plany i będę je powoli realizowała. Bo nie lubię stać w miejscu;)

Póki co ciągle przyglądam się kartkom, które wczoraj do mnie dotarły i uśmiecham się do siebie:) i czekam aż pojawią się na półkach w Empikach:)

Czekam też na nową książkę, którą zilustowałam dla wydawnictwa Bajkopis (zobaczcie skrawki KLIK)- pojawi się lada chwila! I to będą moje kolejne Himalaje:)

Jakie są Wasze wysokie loty? Wasze Himalaje? Może jesteście teraz jak ja kiedyś w dolinie? ....


Pozdrawiam Was ciepło i życzę Wam dobrego weekendu i dobrych myśli i dobrych ludzi dookoła Was.

A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz