czwartek, 29 listopada 2018

Pan Kalendarz 2019.

Witajcie!

Z ogromną radością przedstawiam Pan Kalendarz 2019 - wypełnionego sztuką po brzegi!

Zastanawialiście się kiedyś co by było gdyby Van Gogh był Panem Lisem albo Leonardo da Vinci inspirował się Panią Zając ? 

Niemożliwe? Dla wyobraźni nie ma rzeczy niemożliwych !




Na warsztat wybrałam największe dzieła malarskie oraz ich twórców. Zaprosiłam moje ilustracyjne zwierzaki aby tym razem wcieliły się w rolę tychże dzieł malarskich. W efekcie powstało zaskakujących 12 dzieł malarskich, znanych myślę wszystkim ale ukazanych w nieco innej odsłonie:)

Każdy miesiąc to inny artysta i jego dzieło. Dodatkowo prawie każdy miesiąc odpowiada miesiącowi urodzin danego artysty. Są cytaty i ciekawostki oraz wygodne kalendarium z miejscem na zapiski.
Styczeń otwiera Edouard Manet, który inspirował późniejszych twórców:)

Mam nadzieję, że Pan Kalendarz sprawi, że polubicie się ze sztuką jeszcze bardziej, a i dzieciom pozwoli zrozumieć ten artystyczny świat:)
W środku przygotowałam również niespodziankę dla najmłodszych ale myślę, że i dorośli bedą mieli dużo frajdy :)



Pan Kalendarz ma format a4 i przyjedzie do Was owinięty w czarną bibułkę z złotym logo AK, zapakowany w tekturowe pudełeczko.  Kalendarz został wydrukowany na szlachetnym, grubym papierze, tym razem imitującym papier akwarelowy. Każdy miesiąc jest na osobnej karcie. Pudełko zdobi prążkowany sznurek oraz przywieszki pomalowane ręcznie złotą farbką. Na jednej z nich przygotowałam miejsce na dedykację. 













Koszt Pana Kalendarza to 100 zł plus koszt wysyłki:

* kurier Fedex  : 21zł
* poczta polska (list polecony priorytet) : 12zł
* paczkomat In post (odbiór paczki przez Odbiorcę w paczkomacie) : 14zł 

Pan Kalendarz przybędzie do Was zabezpieczony w kopertę bąbelkową.
Przy zamówieniu większej ilości ustalam koszt dostawy indywidualnie - tak by było dla Was jak najbardziej korzystnie finansowo:)

*W przypadku wysyłki za granicę również ustalam koszt wysyłki indywidualnie .

Zamówienie proszę składajcie pisząc do mnie wiadomość mailową na adres: agata@cubik.pl 
o tytule : Pan Kalendarz 2019 , w treści proszę o podanie adresu wysyłki, nr tel do osoby odbierającej przesyłkę i wybraną formę wysyłki.

Mam nadzieję, że i ta edycja Pana Kalendarza bardzo się Wam spodoba:) i będzie Wam umilać nadchodzący rok.

Kilka kadrów z pracowni:









A tak wyglądały poprzednie edycje Pana Kalendarza:

Pan Kalendarz 2018  KLIK

Pan Kalendarz 2017 KLIK

Pan Kalendarz 2016 KLIK




Twórczego 2019 Roku dla Was!

A.

sobota, 3 listopada 2018

Listopad na pulpity.


Nie cierpię listopada- przyznaję się do tego. Tak jak bardzo kocham jesień tak listopad mogłabym wykreślić z kalendarza na wieki. 
Nie lubię go głównie przez aurę za oknem ale staram się go co roku odczarowywać i lubić coraz bardziej. Jest postęp w tym temacie:)

Przygotowałam dla Was kolejną kartę na pulpity. Jeśli są tu osoby, które jak ja nie lubią się z tym miesiącem mam nadzieję, że moja listopadowa karta z kalendarza umili Wam ten czas.
Spotykajcie się z przyjaciółmi, z osobami które kochacie, które Was podnoszą kiedy Wy opadacie. Otulajcie się zapachem ciepłej kawy i herbatki, otulajcie się jak kocykiem ciepłymi słowami i gestami....i będzie dobrze :)
Tak jak to czynią moje leśne zwierzaki.



* wersja na komputer:




* wersja na tel i tablet:






:***


piątek, 28 września 2018

Październik na pulpity.

Witajcie!

Październik czeka już za rogiem zatem czas na październikową tapętę na pulpity:)
Tym razem jest w nieco innym układzie bo potrzebowałam już zmian :) i sięgnęłam po kredki bo chcę z nimi poeksperymentować. Mam nadzieję, że się Wam podoba i będzie Wam umilać październikowe dni. A skoro mówimy o umilaniu to Pani Grizli postanowiła podzielić się z Wami jej umilaczami nadchodzącego miesiąca:) A są to:

* ciepłe kąpiele w wannie
* sweterki i ciepła bielizna ;) (tak dziewczyny- zakładamy ciepłe majty:))
* kawa i czekolada w dużych ilościach
* grzybobranie (muchomory tylko podziwianie ;))
* kryminały i inne czytadła
* seriale (ja czekam na drugi sezon DARK) i coś ciepłego do picia :)
* i oczywiście owoce października czyli kolorowe liście, kasztany, żołędzie i dynie ;)







* wersja na komputer:





* wersja na tel i teblet:






A jakie są Wasze umilacze jesieni? Podzielcie się, chętnie poczytam:)
A w przyszłym tygodniu pojawią się Kadry września:)

Pozdrawiam Was!

A.


piątek, 31 sierpnia 2018

Wrzesień na pulpity.

Za kilka godzin powita nas wrzesień:) Jest to jeden z moich ulubionych miesięcy! Przynosi kolory, zapach jesieni, przytulne wieczory i rześkie poranki. Czekam zawsze na wrzesień po upalnym lipcu i sierpniu. Czy Wy też już się nie możecie go doczekać? ;)

Jeśli tak mam dla Was wrześniową tapetę, która mam nadzieję jeszcze bardziej umili Wam nadchodzący miesiąc. Jak widać Pan Lis i Pan Jeż czerpią ogromną radość z dobrodziejstw września, czego i Wam życzę:)







* wersja na komputer *



* wersja na tel i tablet*




Napiszcie proszę czy podoba się Wam wrzesień na pulpity? I gdzie u Was zamieszkał? na telefonie, na komputerze, a może na tablecie? Chętnie zobaczę wrzesień u Was, oznaczajcie na instagramie #tapetaagatakrzyzanowskailustrator :)

Pozdrawiam Was wrześniowo!

A.



czwartek, 30 sierpnia 2018

Kadry sierpnia.

Sierpień śmignął nie wiem kiedy:/
Zobaczcie jak mi upłynął, zapraszam na kadry:



Powróciły tapety na pulpity :) 
W sierpniu Pan Grizli przyniósł Wam nieco wody dla ochłody;)



Na ścianie Pan Kalendarz i sierpniowe perseidy:)


Było twórczo:

Ślubnik z wilczkami:










Pan Lis i Wieloryb:



Wieczorami maluje mi się najlepiej. Sierpień był piękny, pogoda nas nie zawiodła ale te upały dały mi w kość:/ w takich temperaturach ciężko jest się skupić i myśleć twórczo... dlatego wieczory dawały ukojenie wyobraźni:))


Następnego ranka spotykam się z Gusią w cudownej kawiarni:




Gusia przywiozła mi z podróży kotka! Od razu znalazł swoje miejsce:




Znalazłam w IKEA idealną żarówkę do mojej lampki imbryczka z Berlina:



Planowanie terminu wakacji...  
Tym razem wypadną w moim ukochanym wrześniu:) Już się nie mogę doczekać! 
To będą włoskie wakacje:)


 Kartka dla Gabrysi:




 Ślubnik dla Kingi i Pierre:




To  najmniejsza ilustracja jaką do tej pory namalowałam na zamówienie:) Pan Kaktus:



Tymczasem na mojej ulubionej poczcie....  krewetka tygrrrysia na prasie :D




Takie widoki tylko na mojej poczcie:)))



Ślubnik dla Magdy i Filipa:



A tutaj powstaje Ślubnik dla Sylwi i Mariusza:





Jak widać na załączonym obrazku, kiedy maluję i oprawiam prace panuje u mnie niezły bajzel. Nawet kot musi się chwilę zastanowić zanim wykona kolejne kroki ;) no cóż...artystyczny nieład ;)

Ale później wszystko wraca na swoje miejsce, nie potrafię się skupić kiedy za plecami mam bałagan.


Następnego dnia spakowana lecę do Amsterdamu! :D 
Kadry z tego pobytu zamieściłam w poprzednim wpisie KLIK






Po powrocie testuję moje zdobycze!






Te akwarele są świetne i absolutnie nie żałuję, że je kupiłam! Okraszam nimi Wasze zamówione ilustracje:) 


19 sierpnia świętuję moje życie:) 34 raz!


Sushi! uwielbiam! W Łodzi mamy najlepsze sushi w kraju, jak będziecie przejazdem koniecznie zajrzyjcie do ato sushi!



Kolejne Ślubniki:








Akwarele z Amsterdamu w użyciu. Jejku jak to cieszy!!!






Następnego dnia szybki lunch w Filharmonii Smaków, kolejna  łódzka perełka restauracyjna, i tak blisko pracowni!




Efekty pracy jeszcze przed oprawą:


I pierwszy Ślubnik już w ramce:





Taka prawda:)




Powstaje ilustracja dla Kubusia. 
Uwielbiam odwzorowywać te wszystkie szczegóły! 
Jestem w tym dobra ;)





Następnego dnia kolejne spotkanie z Gusią w tej samej kawiarni. 
Ta tapeta w liście jest obłędna! 
Wszystko tworzy niesamowity klimat tego miejsca.




Trzmiel w lawendzie:


A na weekend jedziemy nad morze! 
Pomimo zapowiadanego deszczu jedziemy z rowerami i trafiamy na piękną pogodę:) 
Kocham polskie morze, a w szczególności dzikie plaże, do których dojeżdżamy na rowerach. 
Spędzamy czas aktywnie czyli tak jak lubimy najbardziej!


Okolice Słowińskiego Parku Narodowego i Mierzei Sarbskiej są przepiękne! 
I nie ma tam parawanów, haha!









Czy ja już mówiłam jak lubię poniedziałki? a z takim widokiem to wręcz kocham!


W Łebie jest cudowna piekarnio- cukiernia Płotka z historią.





Końcówka sierpnia z racji mojego wrześniowego urlopu jest pracowita.
Chcę zdążyć z zamówieniami na czas:





















Ostanimi czasy zaczęłam pakować Wasze zamówienia w papier w cudnym odcieniu kości słoniowej.
Szary papier na pewno nie pójdzie w odstawkę;)
Po prostu potrzebowałam zmian;)



Tymczasem na mojej poczcie... :D

Pan Kot zawyża wagę przesyłek;)







Taki to był mój sierpień, kolejny pracowity miesiąc:)
Jak Wam minął sierpień?

Ja od 2 września jadę na wakacje!
Zanim jednak wyjadę wstawię wpis z wrześniową tapetą na pulpity.

Wypatrujcie lada dzień:)

Pozdrawiam Was!