środa, 2 sierpnia 2017

Cudowności ostatnich miesięcy.

Witajcie!

Po dłuższej przerwie powracam z cyklem wpisów o cudownościach miesiąca.
Wpis ten miał się pojawić dużo wcześniej, ale ostatnie miesiące były dla mnie bardzo ciężkie i wybaczcie, ale nie miałam głowy ani siły do pisania....

Powracam jednak dziś z moimi cudownościami, które towarzyszyły mi już od dłuższego czasu. Są to produkty dla duszy i ciała. Bardzo je lubię i z pewnością będę do nich powracać.

Zapraszam zatem na lekki, kobiecy wpis o moich cudownościach. Może znajdziecie wśród nich swoje perełki?


Autorskie kartki okolicznościowe

Nigdy nawet nie marzyłam o tym, że kartki z moimi ilustracjami mogą pojawić się na półkach Empików! I stało się:) Stworzyłam dwa projekty ślubne, które możecie zakupić w dowolnym Empiku. Kartki powstały przy współpracy z firmą Henry-karnety okolicznościowe:)
Pisałam o kartkach tutaj : KLIK 

Za każdym razem, kiedy wchodzę do Empiku i widzę tam moje ślubne kartki odczuwam niesamowitą radość, dumę i towrzyszy mi myśl, że nigdy nie wiemy jakie niespodzianki przyniesie nam życie i że warto robić to co się kocha! Warto to rozwijać i wierzyć w swoje siły:)



Krem BB marki Misha

Mój codzienny makijaż jest bardzo delikatny. Lubię naturalność i tylko subtelnie to podkreślam.
Krem BB firmy Misha odkryłam całkiem przypadkiem i był to strzał w 10!
Mam cerę mieszaną w stronę suchej z deliktanymi zaczerwieniami na policzkach. Jestem zadowolona z stanu mojej skóry dzięki genom :) Lubię moją cerę i nie potrzebuję jej zakrywać ciężkimi fluidami. Krem BB koreańskiej firmy Misha jest lekki, nawilża i pozostawia na skórze delikatny błysk. Ale taki zdrowy blask, nie świecenie. Ma ziemisty kolor, ale dzięki temu kolor bardzo ładnie stapia się z kolorem każdej skóry. Ja mam nr 23.
I ten filtr przeciwsłoneczny:))) SPF 42:))) idealnie! Nakładam palcami, tak jak lubię, szybko:)




Róż do policzków Clarins

Mój ukochany róż! Kremowy, zamknięty w eleganckim pudełeczku. Nakładam go również palcami. Na zdjęciu ma duże zużycie, ale mam go od wiosny od zeszłego roku zatem jest bardzo wydajny. Dostępny jest tylko w dwóch odcieniach, ja mam go w kolorze 02 Candy.




Kredka do ust Golden Rose

Uwielbiam szminki , a ostatnio bardzo polubiłam kredki do ust. Ta z GR ma subtelny, nudziakowy kolor, bardzo łatwo się ją nakłada i miło się ją nosi, szczególnie latem:) Mam kolor 18.
W połączeniu z kremem BB, różem Clarins, tuszem do rzęs Dr Ireny Eris(mój ulubieniec z poprzednich cudowności) tworzy subtelny, naturalny makijaż:)




Coco Chanel EAU TENDRE


Mój letni zapach. Świeży, delikatny, idealny na ciepłe dni. Zapachy Chanel towarzyszą mi cały rok. Jesienią i zimą powracam do perfum Chanel Coco Mademoiselle. EAU TENDRE zarezerwowany jest na ciepłe pory roku:)




Peeling do ciała Ministerstwa Dobrego Mydła

Polskie produkty mają świetną jakość! Ministerstwo Dobrego Mydła jest tego przykładem.
A ja aby wspierać polską twórczość zakupiłam kultowy już peeling i przepadłam!
Boże jak on pachnie! Ślinianki uruchamiają się za każdym razem kiedy otwieram słoik!
Zapach przecudowny, śliwkowy... działanie idealne! Pięknie nawilża do tego stopnia, że nie trzeba się smarować balsamem po kąpieli. Gruboziarnista konsystencja dobrze złuszcza naskórek. Peeling zamknięty jest w ciężkim, szklanym słoju. Używam, kiedy robię sobie wieczorne SPA. Działa kojąco na skórę i zmysły:) Dziewczyny z MDM robią dobrą robotę;)


Dream Cream LUSH

Na koniec dzisiejszych kosmetycznych cudowności zostawiłam coś do czego stale powracam. Mowa o balsamie Dream Cream marki LUSH. Po raz pierwszy natrafiłam na niego 4 lata temu i od tamtej pory jeśli tylko mam okazję kupić go gdzieś przy okazji bycia za granicą to to czynię. Kosmetyki LUSH są wegańskie, mają piękne zapachy, ale takie speczyficzne, niespotykane. Dream Cream to naprawdę Dream:) Pięknie nawilża skórę, ja go również czasem używam jako krem do twarzy, taki jest uniwersalny. Świetnie koi skórę po opalaniu! Działa trochę jak Pantenol. Cudo! A na dówód jak bardzo lubię ten balsam, wstawiam zdjęcie pustych opakowań, które trzymam (za 5 pustych opakowań otrzymujemy pełnowymiarową maseczkę do twarzy). Ubolewam tylko, że nie ma Lush-a w Polsce:( Ale za to jest okazja do odwiedzenia go podczas pobytów za granicą;)




Ceramiczna taca RYBA

Powoli przechodzimy do niekosmetycznych cudowności. Wśród nich znalazła się ta oto patera w kształcie ryby. Kupiłam ją w Home&You i chyba jeszcze jest do zdobycia na wyprzedażach. Zdobi moją łazienkę:) Dodaje nieco marynistycznego charakteru, ale sprawdzi się również jako patera na owoce lub talerz np na sushi;)




Książka Żądła Rządzą

Uwielbiam książki o tematyce przyrodniczej. A jeśli dotyczą świata owadów to jestem wniebowzięta! Owady interesowały mnie już od dziecka. Jako mała dziewczynka lubiłam obserwować motyle, pszczoły, pająki... Nigdy się ich nie bałam. Dziadek zawsze pokazywał mi mrówki i tłumaczył jak bardzo są ważne. Kiedy chciałam je złapać, krzyczał: Nie ruszaj Ich! :)))) Do dziś mam ogromny szacunek do zwierząt tych dużych i tych malutkich owadów. Nie boję się pająków, nie zabijam ich, wynoszę w słoiku :) kiedy inni się boją:) Na tę książkę natrafiłam któregoś dnia w Empiku. Przyciągnęła mnie okładka z trzmielem. Po przeczytaniu Sekretnego życia drzew szukałam innych pozycji o podobnej tematyce. I znalazłam:) I przepadłam:) 
Dave Goulson opisuje sekretne życie tych owadów, odkrywa ich tajemnice, zdradza przydatne informacje jak np pomóc trzmielom i pszczołom przetrwać, kiedy znajdziemy je zmarznięte i zmęczone. Dzięki tej książce udało mi się uratować jednego trzmiela:)
Był słaby i zmarznięty, podałam mu kilka kropel rozpuszczonego w wodzie cukru i odzyskał siły i następnego dnia odleciał. KLIK

Polecam Wam tę książkę. Wyostrza słuch , otwiera oczy i serce na te stworzonka... jak to autor napisał... rozkoszne stworzonka:)



Peonie

Na koniec kwiaty:) Coś na co czekam każdej wiosny i latem. Peonie!
Czy są tutaj osoby, które ich nie lubią?;) 



To wszystkie cudowności, którymi chciałam się z Wami podzielić:)
Może w śród moich ulubionych produktów znalazły się takie, które i Wy lubicie?
Jeśli polecacie jakieś swoje ulubione perełki, napiszcie mi w komentarzach:) Chętnie poczytam:)

Pozdrawiam Was!

A.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Sierpniowa karta z kalendaza na pulpity.

Witajcie w sierpniu!

Na dobry początek tego miesiąca dzielę się z Wami kolejną kartą z kalendarza:)

na komputery:



 i na telefony i tablety:



A tutaj możecie podejrzeć jak się prezentuje tapeta na pulpitach tel i tabletu KLIK


Jak się Wam podoba?

Już jutro pojawią się cudowności ostatnich miesięcy:)



czwartek, 13 lipca 2017

Nowa książka!

Wracam do Was powoli z super nowiną.

Pojawiła się najnowsza książeczka wydawnictwa Bajkopis, którą miałam przyjemność ilustrować.

Kiedy dziś rano listonosz zawitał do mnie z taką paczką:


wiedziałam co kryje w środku:)))

Najnowszą książeczkę pt: Gdy lew się wybiera do fryzjera.



Emocje jakie mi towarzyszyły przy rozpakowywaniu koperty są nie do opisania.
Za każdym razem serce mi bije bardzo mocno. To jest już moja 16 zilustrowana książka, a ja się czuję jakby była pierwsza, taaaaka radość!

Planuję wpis na jej temat w niedalekiej przyszłości.

Książeczkę można zakupić tutaj:  KLIK
A może ktoś z Was już ją ma? ;)

Pozdrawiam Was ciepło!
A.

czwartek, 22 czerwca 2017

[*]


Dziś po długiej walce z chorobą odeszła moja Mama...

Bywały momenty , że było mnie tutaj mniej, że pisałam rzadziej. To dlatego, że czasem brakowało mi sił. Mama od półtora roku walczyła z ciężką chorobą.
Dziś jest już w lepszym świecie- wierzę w to ogromnie.

Mama dała mi życie, wrażliwość na zwierzęta i wrażliwość plastyczną...

Proszę Was o wyrozumiałość jeśli przez jakiś czas nie będę pisała.
Wrócę. Proszę Was o modlitwę i dobre myśli.

Dziękuję
A.





piątek, 2 czerwca 2017

Czerwcowa tapeta na pulpity.

Witajcie w czerwcu!

Rozpoczął się miesiąc wakacji, Dnia Ojca (23 czerwiec), najdłuższych dni w roku, miesiąc lata:)))
Moje zwierzaki(Pan Lis, Pan Grizli, Pan Polarny, Pan Baribal i Pan Kot) spakowały walizki i pojechały na męski wyjazd.

Pan Szop pojechał osobnym transportem, ponieważ żona kazała mu zabrać pralkę, która już by się nie zmieściła na samochód Pana Lisa. Tak to jest z tymi szopami praczami;)

Jak się Wam podoba kalendarzowy czerwiec?





podgląd:

 wersja na tablety i tel :






Chętnie zobaczę tapetę na Waszych pulpitach:) możecie oznaczać zdjęcia na instagramie tagując #tapetaagatakrzyzanowskailustrator



Pozdrawiam Was ciepło!

A.
 

czwartek, 18 maja 2017

Targi designu WZORY w ten weekend!

20 i 21 maja będę w Warszawie na targach designu WZORY.
Znajdziecie mnie pośród ok 200 wystawców w
 Domu Braci Jabłkowskich na I piętrze (miejsce nr 58) 
Zapraszam Was serdecznie!

Szczegóły wydarzenia tutaj KLIK 
Mapka z planem KLIK

Do zobaczenia:)


sobota, 6 maja 2017

Majowa karta z kalendarza na pulpity

Witajcie!

Trochę się zasiedziałam w tym kwietniu, czas na zmianę tapety:)

 Maj to miesiąc wszystkich Mam:)

Jak się Wam podoba mama Grizli z juniorem?;)


Klikajcie na grafikę, zapiszcie na pulpitach i ustawcie jako tło pulpitu:)


podgląd:


wersja na tablety i tel:




Chętnie zobaczę tapetę na Waszych pulpitach:) możecie oznaczać zdjęcia na instagramie tagując #tapetaagatakrzyzanowskailustrator



Pozdrawiam Was ciepło!

A.


czwartek, 27 kwietnia 2017

Ślubnik dla Edyty i Michała

Witajcie czwartkowo!
Małymi krokami wkraczam w sezon na ilustracje ślubne- nazywane przeze mnie Ślubnikami:)

Niedawno miałam okazję namalować Ślubnik dla Edyty i Michała. Zobaczcie efekty :) :










































 W ilustrację wkomponowałam Ich miejsca na Ziemi: Bieszczady, Warszawę i Londyn. Michał uwielbia grę na gitarze dlatego pojawiła się też gitara:)






Całość oprawiłam w ramę z passpartu 40x50cm.

 A tutaj ilustarcja jeszcze na początkowym etapie szkicu:



Pozdrawiam Was i życzę dobrego dnia!

A.

sobota, 22 kwietnia 2017

Moje Himalaje i doliny.

W życiu bywa róźnie. Są wzloty i upadki, Himalaje i doliny i chyba gdyby nie te doliny, nie docenialibyśmy wzlotów. Bo sami pomyślcie taki wzlot w idealnym życiu byłby tylko podskokiem, a tak jest lotem niemal nad Himalajami naszych oczekiwań.

Zauważam pewną regułą w moim życiu, że jak idzie źle w jednej strefie życiowej to w ilustracjach jest lot nad Himalajami. Zaczęło się kilka lat temu od pewnego zdarzenia, które mnie wbiło ziemię ale ilustracje mnie podniosły. Ktoś chyba nade mną czuwa tam na górze, serio!

I przeważnie to ilustracje i moja praca mnie uskrzydlają, napędzają do działania, cieszą bardzo! I nie wiem jak to jest ale wciąż na swej drodze spotykam dobrych ludzi, którzy  życzą mi dobrze i pomagają realizować moje plany , a czasem marzenia.
Są to osoby prowadzące wydawnictwa, osoby, które tworzą fajne wydarzenia artystyczne...
I tak niedawno zgłosiła się do mnie Pani Sylwia z firmy Henry- karnety okolicznościowe z prośbą o stworzenie projektu kartek ślubnych, które byłyby dostępne w sieciach Empik.

I stało się! Moje Himalaje!

Niebawem kartki ślubne z moimi ilustracjami pojawią się we wszystkich salonach Empik w Polsce :)



I  kadry z pracowni:




Mam kolejne marzenia, plany i będę je powoli realizowała. Bo nie lubię stać w miejscu;)

Póki co ciągle przyglądam się kartkom, które wczoraj do mnie dotarły i uśmiecham się do siebie:) i czekam aż pojawią się na półkach w Empikach:)

Czekam też na nową książkę, którą zilustowałam dla wydawnictwa Bajkopis (zobaczcie skrawki KLIK)- pojawi się lada chwila! I to będą moje kolejne Himalaje:)

Jakie są Wasze wysokie loty? Wasze Himalaje? Może jesteście teraz jak ja kiedyś w dolinie? ....


Pozdrawiam Was ciepło i życzę Wam dobrego weekendu i dobrych myśli i dobrych ludzi dookoła Was.

A.

środa, 19 kwietnia 2017

Ilustracje na pamiątkę Chrztu Świętego.

Witajcie :)

Obiecałam wpis na temat ilustracji, które będą idealne jako pamiątka Chrztu Świętego.
Jako, że mamy jeszcze kwiecień i cały maj przed nami jest to idealna pora na wpis o tej tematyce.
Ilustracje, które wychodzą spod mojego pędzla będą oryginalną pamiątką na lata. Na podstawie wiadomości zeszłorocznych, otrzymanych od osób, które zamówiły u mnie ilustracje wiem, że taka forma prezentu bardzo im przypadła do gustu, a co ważniejsze bardzo pozytywnie zaskoczyła najbliższą rodzinę:)) Jest to dla mnie dowód na to, że moje ilustracje są idealną pamiątką z tak ważnego dnia jakim jest przyjęcie Chrztu Świętego.

Zebrałam realizacje tegoroczne oraz z poprzednich lat. Jak sami zobaczycie temat ten można zrealizować w przeróżny sposób, dzięki temu każdy może znaleźć coś dla siebie:) Lubię podchodzić to każdej realizacji kreatywnie, również w kwestii pamiątek Chrztu Świętego.
Aby nie przedłużać, zaczynamy - Zapraszam!

 Chyba najczęściej malowałam i nadal maluję ilustracje z aniołkami:) Moją ulubioną ilustracją jest aniołek z chmurką i modlitwą do Anioła Stróża:




Dla chłopców aniołki ubieram w spodenki, dla dziewczynek w sukienki:)
Zamiast modlitwy umieszczam czasem wybrany fragment z Pisma Świętego:



Aniołki trzymają w rączkach serca, ulubione owoce, maskotki, czasem też wsiadają na rower:





Zwykle te ilustracje oprawiam w ramki 25x25cm, ale do wyboru jest też większa rama 50x50cm:




lub 30x40cm i 40x50cm:


Malowałam jednego Anioła Stróża z sercem:






 A tutaj ilustracja z dwoma aniołami i kołyską w ramce 40x50cm :

dla Kazia:





 dla Kubusia w ramce 25x25cm:



dla Julianny w ramce 30x40cm :



dla Kaji:



Dla Bolka namalowałam ilustrację inspirowaną tymi powyżej, ale namalowałam rodzinną kołyskę, przekazywaną z pokolenia na pokolenie oraz ukochaną żyrafkę:


 




Anioły Stróże z dzidzią w koszyku Mojżesza, ubraną w ulubione śpioszki:




Podobna stylistycznie ilustracja dla Helenki:




dla Hani:




 A teraz przykłady na to, że do  tematu ilustracji na Chrzest można podejść w przeróżny sposób:) Niekoniecznie skupiając się na wizerunku Anioła Stróża.

Ilustracja może przedstawiać ulubione miejsce na ziemi rodziny, np pomost nad jeziorem.
Taką ilustrację namalowałam dwa lata temu:  od rodziców dla Janka:



Często w ilustracjach przemycam skojarzenia z nazwiskiem:

Lwia rodzina dla Zosi :




dla Julii o marchewkowym nazwisku:


dla Stefka (o tej ilustracji i zaproszeniach pisałam ostatnim razem KLIK):


Bardzo często wybieram ilustracje spośród tych, które już kiedyś namalowałam.
Są to Tulizwierzątka, Misie Juniorzy oraz inne ilustracje, które mogę spersonalizować tak aby były pamiątką na okoliczność przyjęcia Sakramentu Chrztu Św.


Jakiś czas temu namalowałam Tulimyszki dla Hani:



 ,a w tym roku dla jej siostry Zosi:


Hania nieco większa myszka obejmuje mamę:)


Były też Tulimisie:

dla Antosia w ramie 50x50cm:



 dla Tymka w ramie 40x50cm :




Pan Polarny w balonie dla Bruna:


 


Misia Junior , która zagościła również na zaproszeniach:





Misia Grizli dla Lenki:



Namalowałam również ulubioną lalkę szmaciankę Emilii:



Do każdej ilustracji mogę dołączyć ręcznie malowaną dedykację o dowolnej treści :





Do ilustracji mogę również dołączyć ręcznie malowaną kartkę pamiątkową:




Jak widzicie do tematu ilustracji podchodzę na różne sposoby:) Słucham oczekiwań moich Klientów, dopytuję o szczegóły, często pomysł sam się kształtuje od razu, czasem muszę nieco pogłówkować ale to jest najfajniejsze w mojej pracy, zawsze kreatywnie!

Jeśli poszukujecie prezentu lub dodatku do prezentu z okazji Chrztu Świętego- chętnie pomogę i namaluję idealną pamiątkę, pamiątkę na lata:)


Niektóre Ilustracje (pomijając te z aniołkami i kołyską), które przedstawiłam będą również idealną pamiątką Pierwszej Komunii Świętej. O ilustracjach na tę okoliczność również planuję wpis w niedalekim czasie:)


Tymczasem wracam do kolejnych zamówień i życzę Wam dobrego dnia!
Napiszcie proszę czy lubicie takie formy prezentu na okoliczność Chrztu Świętego?

A.