wtorek, 25 października 2016

Ślubniki - dalszy ciąg

Powracam dziś z kolejnymi ilustracjami ślubnymi, które czekają w kolejce na pokazanie.
Mogliście poczytać o nich tutaj KLIK  i KLIK
Za każdą z tych ilustracji kryje się inna historia. Masa przemyśleń, jak daną ilustrację namalować aby w pełni oddawała upodobania, pasje, charaktery Nowożeńców...

Ilustracje z zwierzątkami skadły serca:) Kiedy nie mam pomysłu na ilustrację z postaciami, zwierzęta zawsze przychodzą z pomocą!

Iwona i Kuba kochają zwierzęta, Iwona kocha koty , a Kuba psy :



Joanna i Łukasz idealnie wpasowują się w postacie Państwa Gryzli:





Paulina i Sebastian mają mamucie nazwisko, dlatego sami przyznacie, że nie było innej opcji na ilustrację:) Jeśli dobrze pamiętam, mak miał się pojawić w dekoracji ślubnej, dlatego uznałam, że pojawi się również na ilustracji i dopełni całości:)



Skojarzenia z nazwiskiem są bardzo pomocne i pomysły pojawiają się od razu jak tylko dowiem się dla kogo ma być ilustracja:)

Tak było w przypadku Pauliny Paprockiej i Piotra Papugi:





 Ilustracja z wilkami powstała dla mojej siostry i Jej męża, od sierpnia Państwa Wilczek:)

 





 Magda Czekała czekała na swojego męża Adama- ratownika medycznego. Umieściłam Panią Magdę w wieży aby  było bardziej romantycznie i aby Pan Adam mógł uratować swoją żonę ;)






 Justyna i Michał to sowy przytulasy :






Marzena i Konrad to gołąbki:






Często w ilustracjach kryją się przepiękne historie miłości, które są niezwykle inspirujące.
Tę parę połączyła leśniczówka i.... pestki jabłka...







A tę parę wesele i oczepiny innej Pary Młodej. 
Ewa złapała bukiet, a Arek krawat.... i tak się zaczęło....







Niekiedy jak już wspominałam w poprzednim poście z pomocą przychodzą zwierzęta Nowożeńców. 
Ukochany pies Skalpel uratował ilustrację ślubną Agaty (lekarza stomatoga) i Marcina (lekarza ortopedy), ufff , dobrze jest mieć Skalpela/skalpel  pod ręką;)  :





Miałam okazję namalować ilustracje ślubne, które były prezentem dla Rodziców Par Młodych:








Nie tak łatwo jest namalować dwie niemal identyczne prace...

Oczywiście musiał się pojawić ukochany kot:)


Marta i Kamil wybrali rodzinkę Tulimisiów:






Na zakończenie opowieści o Ślubnikach pokażę Wam kilka realizacji na pamiatkowe kartki ślubne:


dla Kasi i Michała:




 Magdalen i Yue:






Mrs i Mr Benjamin:


Aleksandy i Remigiusza:




Marty i Piotra:







oraz dwie ilustracje, które docelowo znalazły się na zaproszeniach ślubnych:

dla Justyny i Witka, wielbicieli górskich wycieczek:



dla Pary, która poznała się w Chałupach 3 w Surf Tawernie:)





To tyle na dziś, kończę ten cykl postów o Ślubnikach i jeśli będą pojawiały się nowe, kolejne, napiszę o nich w kolejnych postach.
Tymczasem myślę o tym aby może pójść tą ścieżką i pokazać  prace stworzone na inne okazje:) 

Pozdrawiam Was ciepło w ten ponury, szarobury dzień!

p.s u mnie na przegonienie chmur deszczowych rozgrzewająca herbata i jak zawsze farby:)
Pan i Pani Baribal podpowiadają, że jeszcze dobre jest przytulanie;)

Pracuję nad nowym kalendarzem na rok 2017 :)





1 komentarz:

  1. Piękne i niezwykłą pamiątką będą. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń